czwartek, 29 sierpnia 2013
Patrycja i Paweł
Na tym weselu pracowałam jako drugi fotograf. Mimo to wcale nie uważałam się za gorszą i że muszę osłaniać tyły. Starałam się robić zdjęcia tam gdzie nie było tego "pierwszego" fotografa. Bycie tym "drugim" nie jest wcale złe. Dziękuję Patrycjo i Pawle.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




